Nowości wydawnicze

Zgoda pacjenta na leczenie

Cena: 15.00zł
Jacek Ignaczewski

Sytuacja prawna lekarzy w zakresie udzielanych pacjentom świadczeń zdrowotnych jest niezwykle złożona. Dowodem na to jest fakt, że lekarz ponosi karną odpowiedzialność za dokonanie zabiegu leczniczego bez zgody pacjenta (art. 192 k.k.}, a także wówczas, gdy nie udzieli pomocy choremu znajdującemu się w stanie grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 162 par. 2 k.k.).

W literaturze przedmiotu celnie ujął to M. Filar, stwierdzając, że lekarz ponosi odpowiedzialność, gdy leczy - a nie powinien bądź gdy nie leczy -a powinien1. Takie obwarowanie sankcją karną działalności lekarza w państwie prawa jest koniecznością i nie wynika bynajmniej z nadmiernej i nieuzasadnionej podejrzliwości wobec medycznych praktyk. Trzeba sobie uświadomić, że każde postępowanie lecznicze, diagnostyczne i terapeutyczne niesie za sobą mniejsze lub większe naruszenie sfery praw i wolności pacjenta, w tym przede wszystkim prawa chorego do cielesnej integralności i nienaruszalności. O naruszeniu tej strefy oraz o zakresie naruszenia decyduje pacjent. Nie można bowiem życia i zdrowia traktować jako wartości społecznych w oderwaniu od jednostki będącej nosicielem tych wartości. Jest to zasada przez nikogo niekwestionowana. Wątpliwości zaczynają się pojawiać wówczas, gdy pacjent, korzystając z przysługującego mu prawa do samostanowienia w procesie leczniczym, działa przeciwko sobie i wbrew wskazaniom medycznym. Potęgują się one wraz ze wzrostem zagrożenia dla życia i zdrowia, jakie niesie za sobą decyzja pacjenta sprzeczna z wolą lekarza, a dotycząca sposobu i metod leczniczych. Wszelkie spory między lekarzami a pacjentami nie służą nikomu, a już na pewno nie postępowaniu leczniczemu, które w każdym przypadku powinno być oparte na zaufaniu, wzajemnym szacunku oraz poszanowaniu praw. Elementu wzajemności w stosunkach leczniczych nie da się przecenić, gdyż wzajemność w relacjach pacjent - lekarz, pozwala na rzeczywiste, a nie tylko postulowane, partnerstwo stron tego stosunku. Z tak rozumianego partnerstwa wynika z jednej strony powstrzymywanie się przez pacjenta przed instruowaniem lekarza, co i jak ma robić, z drugiej zaś strony lekarz, podejmując decyzję o sposobie i metodzie leczniczej, o ile to tylko możliwe, musi mieć zawsze na uwadze światopogląd pacjenta. Pragmatyzm nakazuje jednak dostrzec, że nawet partnerstwo w ujęciu modelowym nie uchroni lekarzy i pacjentów przed konfliktami; dlatego też tak ważne jest zakreślenie jasnych, ustawowych mechanizmów ich rozwiązywania.